Niewidzialni Strona Główna

     
   

Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój 1
Autor Wiadomość
Mistrz Gry
Wujek Dżem



Dołączył: 10 Gru 2012
Posty: 605
Wysłany: 2012-12-22, 01:08   Pokój 1

_________________

i am nothing but i must be everything
 
  Inne konta: brak
     
Mała 
Mała uciekinierka


Pani/Pan: Panna! P-a-n-n-a Lidia Kruczyńska!
Wiek: 15
Ubiór: żółta koszulka z krótkimi rękawkami, niebieskie jeansy, zielone trampki
Ekwipunek: cudem zdobyte pieniądze i tyle... (bo zapalniczkę i scyzoryk straciła podczas spotkania z "panem kudłatym")

Wiek: 19
Dołączyła: 16 Mar 2013
Posty: 32
Wysłany: 2013-04-18, 19:32   

Przez pewien czas szła za kobietą w białym chałacie, starając się zapamiętać przebytą drogę... Tak na wszelki wypadek. Zatrzymała się, gdy dotarły do celu.
Ostrożnie wślizgnęła się przez uchylone drzwi do - jak się okazało - bardzo przytulnego pokoju. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła (po dokładnych wzrokowych oględzinach pomieszczenia, rzecz jasna) było wyjrzanie przez okno. Wysoko tu... Za wysoko. Odwróciła się i podeszła do łużka. Spojrzała w stronę wejścia, sprawdzając, czy lekarka jeszcze tam stoi, po czym usiadła na wybranym posłaniu.
_________________
 
     
Mistrz Gry
Wujek Dżem



Dołączył: 10 Gru 2012
Posty: 605
Wysłany: 2013-04-18, 22:58   

Pokój był w rzeczy samej przytulny - nieduży, skromnie urządzony, ale naprawdę przyjemny. Ciepłe kolory, czysta pościel... Niby nic, a jednak cieszy. Tylko te okna..! No cóż, może tym razem nie będzie musiała uciekać tą akurat drogą?
- Łazienkę masz na korytarzu, ręczniki i piżamę w szafce... - kobieta przyjrzała się Lidii uważniej, taksując ją wzrokiem - Chociaż pewnie będzie trochę na ciebie za duża. No nic. - potrząsnęła krótko głową, ruszając już w kierunku wyjścia.
- Gdybyś czegoś potrzebowała, to na dole jest stróżówka. - uśmiechnęła się do dziewczyny ciepło, z dłonią położoną na klamce.
- Pójdę już, kochanie. Dobranoc. - dodała na pożegnanie, po czym wybyła nareszcie z pokoju, zostawiając pannę Kruczyńską samą.
_________________

i am nothing but i must be everything
 
  Inne konta: brak
     
Mała 
Mała uciekinierka


Pani/Pan: Panna! P-a-n-n-a Lidia Kruczyńska!
Wiek: 15
Ubiór: żółta koszulka z krótkimi rękawkami, niebieskie jeansy, zielone trampki
Ekwipunek: cudem zdobyte pieniądze i tyle... (bo zapalniczkę i scyzoryk straciła podczas spotkania z "panem kudłatym")

Wiek: 19
Dołączyła: 16 Mar 2013
Posty: 32
Wysłany: 2013-04-19, 22:50   

Odpowiedziała tylko krótkim "yhm" i "dziękuję". Wyłożyła się wygodnie na łóżku i chociaż było późno, a ona bardzo zmęczona, nie mogła zasnąć. Leżała więc w śmiertelnej ciszy, uporczywie wpatrując się w sufit. Uświadomiła sobie, że ilekroć wraca wspomnieniami do tego "koszmaru", jedyną rzeczą wyraźną, która wyryła się w głęboko na jej pamięci, były te niesamowite oczy. Widziała je przed sobą - żółte, głębokie, dzikie, a jednak ludzkie... Wyrażające zarówno niepohamowaną żądzę krwi, jak smutek i bezsilność. Zastanawiała się, czy ją również czeka podobny los. Czy ona również będzie tracić panowanie nad swoim własnym ciałem? Zmieniać się w bestię?
Dopiero wtedy zrozumiała ogrom swojego problemu. I już pewne było, że nie zmruży oka.
Ześlizgnęła się z posłania. Po chwili panującą w pokoju ciszę przecięło ciche skrzypienie drzwiczek szafy. Lidia grzebała w niej, aż wygrzebała ręcznik i piżamę. Zwiedzanie budynku czas zacząć...
Wyczłapała z pokoju i skierowała swe kroki w kierunku łazienki.
Przebrana w nieco za duży nocny strój, z niewytartymi do końca włosami (co wcale nie powinno dziwić przy takiej ilości kudłów na głowie), boso, ruszyła wzdłuż korytarza.
_________________
 
     
Negro 
Agent polowy


Pani/Pan: Miguel Carranza
Wiek: 26
Ubiór: Granatowa koszula, czarne jeansy, schodzone adidasy

Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-06-23, 21:18   

Rany... Głupia Warszawa. Przysłali go tutaj i oczywiście zostawili samemu sobie. Chociaż po części to też jego wina, że nie miał pojęcia gdzie co jest. Jak zwykle nie przejął się planami budowy czy zbyt długimi i nudnymi instrukcjami. "Co robić w czasie pożaru?" Spierdalać jak najszybciej, jak najdalej! I na grzyba pisać o tym na cztery strony?
- Kuuchniaa... - westchnął tęsknie, truchtając przez korytarz. - Kuuuchnia!
Cóż, mruczenie do siebie pod nosem niezbyt pomagało. Dalej był głodny i nie wiedział, gdzie iść, żeby dotrzeć do raju zwanego kuchnią.
Gdzieś między korytarzami mignęła mu jakaś postać. Raczej mała osóbka, ale po tak szybkim rzucie kątem oka nie był w stanie stwierdzić nic konkretniejszego.
Może wie którędy do jakiegoś jedzenia? przeszło mu przez myśl. Nadzieja matką głupich, ale na szczęście do mądrych nie należę.
Uśmiechnął się radośnie i cofnął parę kroków, wkraczając w korytarz, którym szła dziewczyna.
- Hola, niña! Nie wiesz, gdzie tu znajdę coś jadalnego?
_________________

I miss you but my aim is geting better... Bang bang bang
 
 
     
Mała 
Mała uciekinierka


Pani/Pan: Panna! P-a-n-n-a Lidia Kruczyńska!
Wiek: 15
Ubiór: żółta koszulka z krótkimi rękawkami, niebieskie jeansy, zielone trampki
Ekwipunek: cudem zdobyte pieniądze i tyle... (bo zapalniczkę i scyzoryk straciła podczas spotkania z "panem kudłatym")

Wiek: 19
Dołączyła: 16 Mar 2013
Posty: 32
Wysłany: 2013-07-05, 17:48   

No i proszę! Stało się chyba najgorsze, na co mogła liczyć... Oczywiście nieznajomy facet, który przed chwilą minął "jej korytarz", a teraz wrócił, by zadać jej pytanie, na które nie znała niestety odpowiedzi, nie może równać się z potworami czyhającymi w ciemnych uliczkach Warszawy, ale... Facet ten spowodował nagłe zatrzymanie się idącej dotąd Lidii, przez niego też jej serce zaczęło bić mocniej, oczy otwarły się nieco szerzej, a plecy zgarbiły. I stała tak przez chwilę, niezbyt wiedząc, co powiedzieć.
- Ym... Nie wiem - zdołała w końcu z siebie wydusić. - Jestem tu od... niedawna.
Swoim zwyczajem opuściła wzrok, wbijając go w niezbyt ciekawą niestety podłogę.
_________________
 
     
Negro 
Agent polowy


Pani/Pan: Miguel Carranza
Wiek: 26
Ubiór: Granatowa koszula, czarne jeansy, schodzone adidasy

Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-07-08, 21:22   

Miguel zacmokał niezadowolony.
- Caramba... No, to chyba oboje jesteśmy skazani na błądzenie, po tym gmaszysku.
Przyjrzał się dziewczynie, która wyglądała na co najmniej wystraszoną. Zrobiło mu się jej żal. Nie wyglądała na agenta, za młoda, a więc pewnie wpadła w jakieś gówienko, z którego wyratowała ją agencja. Hm, niefajnie. Był straszliwie wręcz ciekawy, co ta mała zobaczyła, ale jakoś takoś chyba nie na miejscu byłoby ją o to spytać.
- Hej - wyciągnął do niej rękę, uśmiechając się ciepło - Jestem Miguel. Ale możesz mi mówić Negro, na to też reaguję. Ewentualnie "do nogi" albo "zły pies" - dorzucił głupawo, puszczając oczko.
_________________

I miss you but my aim is geting better... Bang bang bang
 
 
     
Mała 
Mała uciekinierka


Pani/Pan: Panna! P-a-n-n-a Lidia Kruczyńska!
Wiek: 15
Ubiór: żółta koszulka z krótkimi rękawkami, niebieskie jeansy, zielone trampki
Ekwipunek: cudem zdobyte pieniądze i tyle... (bo zapalniczkę i scyzoryk straciła podczas spotkania z "panem kudłatym")

Wiek: 19
Dołączyła: 16 Mar 2013
Posty: 32
Wysłany: 2013-07-10, 21:41   

Uśmiechnęła się nieśmiało. Gość był dość miły... I śmiesznie gadał. Przeszło jej przez myśl, że pewnie nie pochodził z Polski. Ośmieliła się spojrzeć na buty... Miguela. Potem jej wzrok spoczął na wyciągniętej w jej stronę ręce. Ostatecznie (w końcu) ujrzała twarz mężczyzny.
- Lidia - również się przedstawiła. Dłoni jednak uścisnąć nie raczyła. - Gdybym szukała kuchni, szukałabym jej niżej. Może na parterze?
Przeszła obok Hiszpana i ruszyła ku schodom. Przystanęła na chwilkę, zerknęła za baryjerkę, rzuciła Negro pytające spojrzenie i ruszyła w dół.
_________________
 
     
Negro 
Agent polowy


Pani/Pan: Miguel Carranza
Wiek: 26
Ubiór: Granatowa koszula, czarne jeansy, schodzone adidasy

Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-07-11, 23:52   

Musiał przyznać, że trochę zaskoczyła go jej nieśmiałość. Spodziewał się, że nie będzie bardzo otwarta i towarzyska, ale żeby aż tak się ludzi strachać? Ech... Cóż, damy radę. Jakiś postęp był, w końcu mogła uciec, a nie uciekła.
Panie i panowie, oto nowy cel na dziś! Sprawienie, żeby ta mała przestała się tak w sobie zamykać!, pomyślał przesadnie optymistycznie. Ale najpierw kuchnia.
- Idę, idę. - roześmiał się radośnie. - Chociaż nie mam pojęcia czemu kuchnia miałaby być na dole. Ja bym tam ją wybudował w moim pokoju!
Podbiegł do niej, żeby nie zostać w tyle. Szybka była.
- Albo zakwaterowałbym się w kuchni! - wypalił - No, caramba! To by chyba wbrew BHP i tym innym pierdołom.
Po krótkiej przerwie znowu się odezwał. Siedzenie cicho nie było jego najlepszą stroną...
- Hej, niña... Lidia. - poprawił się - A czego ty szukasz po nocy w tym labiryncie?
_________________

I miss you but my aim is geting better... Bang bang bang
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Template designed and created by Falcone
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 7