Niewidzialni Strona Główna

     
   

Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój odpraw
Autor Wiadomość
Drakkar
Agent polowy
skrzypek na dachu


Pani/Pan: Marcel Arlecki
Wiek: 33 lata
Ubiór: skórzaną kurtkę, szarą koszulkę z logiem Megadeth, czarne spodnie, ciężkie buty i okulary przeciwsłoneczne
Ekwipunek: telefon, dokumenty, portfel, klucze, niewielki nożyk w plecaku i "Demony Leningradu" A. Przechrzty

Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 14
Skąd: Gdańsk, Polska
Wysłany: 2013-01-22, 21:22   

Na pierwszy rzut oka, właśnie. Czyli znowu trzeba będzie ładować wszystko pod poszewkę kurtki, srebrny łańcuszek z krzyżem pod koszulę i bangla. System hula. Za czosnek jednak Drakkar podziękuje, chyba, że wcześniej nażre się tzatzików i wszelkie interakcje socjalne pójdą się, za przeproszeniem, pieprzyć.
- Stary Arthur! Kopę lat, jakieś dziesięć - pokiwał głową. Wtedy też nie był już gówniarzem, chociaż bardziej niż teraz, nie da się ukryć. Wyraźnie zmartwiło go, że Stary Arthur mógł mieć kłopoty. Lubił gościa, nawet jeśli ten był cholernym wąpierzem, ot co. Nagle Marcelowi zrzedła mina.
- Będziemy musieli tam coś... Zjeść? - wyraźnie nie był z tego faktu zadowolony. Ale kto wie, co ich czeka. Krwistym befsztykiem czy tatarem nawet nasz Polak nie pogardzi! Tylko co wymyślą te pijawki... To już inny sposób. Ciekawe jak zachowa się ta Mała. Już i tak była wyraźnie niezadowolona. Ale z drugiej strony - mogła się tu nie pchać, o.
Skinął głową ku Kazikowi. Przynajmniej on zrozumiał, że Drakkar raczył sobie niezbyt dobrze zażartować. A w każdym razie nieodpowiednio.
- Widzisz słoneczko, ja na przykład muszę się przebrać. Ty też powinnaś. Sukienki mile widziane - tak, teraz tylko czekać aż dostanie po głowie.
_________________
Do, or do not. There is no "try"

    I don't care if your world is ending today.
      I wasn't invited to it anyway.
 
 
     
Mistrz Gry
Wujek Dżem



Dołączył: 10 Gru 2012
Posty: 605
Wysłany: 2013-01-23, 02:20   

Norweg wyglądał mniej więcej tak, jakby chciał walnąć głową w najbliższą ścianę, pytając niebios (tych od kadr?) za jakie grzeczny sprowadzono mu do misji dyplomatycznej bandę szalonych pogromców wampirów. Cóż, pozostawało mu jedynie ufać wyborowi, przed jakim go postawiono, bo na wprowadzanie zmian nie było już ani czasu ani możliwości.
- Myślę, że akurat Arthur mógłby uznać tytułowanie go "hrabią" za zabawne. - przyznał niechętnie. Nigdy nie przepadał za tym starym draniem, między innymi dlatego, że dziad miał zdrowo pokręcone poczucie humoru. Tak, niektórzy uważali to za plus, ale zwykle byli po prostu tak samo dziwaczni jak on.
- Tak, istnieje możliwość, że jeśli znajdziecie tam coś, czego być nie powinno, niektórzy z uczestników zjazdu mogą zareagować agresją. Musicie być na to przygotowani. Macie bronić przede wszystkim siebie, dobra ludzi i ewentualnie układów pokojowych pomiędzy rasami. - odparł twardo, spoglądając na Sorr - Jeśli sprawy zajdą za daleko, to czy któryś z nich będzie "dobry" czy "zły" przestaje mieć znaczenie. Dużo łatwiej jest zatuszować zniknięcie całego wampirzego rodu z powierzchni ziemi, niż późniejsze wieloletnie zmagania z vendettą, którą wytoczą nam niedobitki.
Tak, to brzmiało paskudnie. Kto wie, może szef naprawdę był po prostu człowiekiem pozbawionym serca?
- Najlepiej by było, gdybyście wyruszyli najszybciej jak to możliwe. Droga nie jest długa, ale gospodarz ceni sobie punktualność.
Usłyszawszy pytanie Marcela, przeniósł na niego swoje posępne spojrzenie i przez chwilę gapił się jak sęp na powoli zdychające zwierzę.
- Zapewne nikt nie będzie próbował karmić was na siłę. - odparł w końcu - Chociaż na waszym miejscu uważałbym na to, przez czyje ręce przechodzą podawane wam potrawy i napoje.
_________________

i am nothing but i must be everything
 
  Inne konta: brak
     
Wróbel
Agent polowy


Pani/Pan: Kazik Wróblewski
Wiek: 27
Ubiór: -
Ekwipunek: -

Dołączył: 17 Sty 2013
Posty: 10
Wysłany: 2013-01-23, 12:12   

Stwierdzenie, że tytułowanie gospodarza "hrabią" mogłoby wydać mu się zabawne sprawiło, że Wróbel kiwnął głową. To się nawet dobrze składało, bo kto wie, może mu się wymsknie raz czy dwa. Tak czy inaczej poczucie humoru, nawet u rządnych krwi bestii, było plusem. Taa... Przekrzywił głowę spoglądając na Sorr, gdy ta w końcu się odezwała. I nagle wydała się Kazikowi taka urocza... Momentalnie zapałał do niej sympatią, co okazał jeszcze jednym szerokim uśmiechem.
- Nie tak szybko! Drakkar ma racje, ja też muszę się przygotować. Chyba nie sądzicie, że wyjdę gdziekolwiek TAK. - i wstał, by móc pokazać zgromadzonym całą swą osobę, ba, wystawił nawet łapy.
- Muszę się przebrać, uczesać, wziąć co nieco... - wyliczał na palcach zerkając w przestrzeń gdzieś ponad ramieniem szefa. Zmarszczył brwi, po czym pomachał obiema dłońmi i powrócił do biadolenia.
- Ale JA zawsze jestem punktualny, więc nie musicie się martwić. - podkreślenie słowa "ja" zapewne miało być odwołaniem do dnia dzisiejszego, kiedy to Wróbel nie spóźnił się wcale a wcale, a nawet przybył jako pierwszy. Skrzyżował ręce na piersi postukując palcem w swoje przedramię. Na koniec powodził wzrokiem po wszystkich i ponownie kiwnął czerepem.
- No to co? Komu w drogę temu... szkło w nogę, czy jakoś tak... - wzruszył ramionami. W końcu chyba wiedzieli już wszystko czego mogli się dowiedzieć od szefa.
_________________

"lepszy wróbel w garści niż... a zresztą..."
 
     
Mistrz Gry
Wujek Dżem



Dołączył: 10 Gru 2012
Posty: 605
Wysłany: 2013-03-18, 20:09   

Komu w drogę, temu kopa w tyłek - tak brzmiała oficjalna wersja tego powiedzonka według szefa. Skoro wszystko zostało już dogadane (przynajmniej na tyle, na ile w ogóle dało się cokolwiek z tą bandą dogadać), cała trójka została odesłana precz z pomieszczenia, by nieszczęśliwy Norweg mógł w samotności powalić sobie łbem o najbliższą ścianę.
Szanowni państwo agenci otrzymali jeszcze trochę czasu na kosmetyczne poprawki wyglądu, spakowanie się i wsadzenie tyłków do auta pod wieczór... Właściwie do dwóch aut, ale to już odrobinę inna historia.

/wszystkie kluchy leniwe -> Obiad z wampirem /
_________________

i am nothing but i must be everything
 
  Inne konta: brak
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Template designed and created by Falcone
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 8